Podczas starania się o kredyt hipoteczny oraz podczas trwania całej procedury udzielania kredytu mieszkaniowego, bank podkreśla zalety swojej oferty, a kredytobiorca zazwyczaj skupia się tylko na korzystnych aspektach zaciągnięcia kredytu.
Niestety hipoteczne kredyty mieszkaniowe mają to do siebie, że zaciągane są na długi kilkudziesięcioletni okres. Trudno przewidzieć co wydarzy się podczas długich lata spłacania kredytu. Dlatego też trzeba rozważyć wszystkie, nawet te pesymistyczne warianty i podpisywać umowę kredytową ze świadomością zalet kredytu ale również zagrożeń jakie za sobą niesie.
Świadomość plusów i minusów danego kredytu hipotecznego pomoże realnie oszacować okres spłaty i kwotę na jaką się zadłużymy. Czasami warto obniżyć nieco swoje aspiracje dotyczące planowanej inwestycji, kupić mieszkanie w tańszej okolicy lub zbudować mniejszy dom po to aby mieć większe ple manewru w razie kłopotów finansowych. Zaciągnięcie kredytu hipotecznego na maksymalną swoją zdolność kredytową jest wysoko ryzykowne, a niestety jak pokazują statystyki dość powszechnie praktykowane.
Co może spotkać kredytobiorcę w razie niewypłacalności? Czytaj dalej…
Po wypowiedzeniu umowy kredytu hipotecznego.
Autorem artykułu jest Robert Grabowski
Kredyt mieszkaniowy to wyzwanie dla kredytobiorcy. Zaciągany jest zwykle na wiele lat, a w tym okresie istnieje niemałe prawdopodobieństwo tego, że kredytobiorca straci pracę, przestanie spłacać raty i bank wypowie umowę o kredyt.
Wypowiedzenie umowy o kredyt hipoteczny to szczególnie dotkliwy stres. Dlatego, że kredytobiorca ( i jego rodzina) traktują już kredytowane mieszkanie jak swoje własne, mieszkają w nim już długo, przyzwyczaili się do niego. I owszem, mieszkanie w kredycie jest własnością kredytobiorcy, ale oczywiście jest też obciążone hipoteka na rzecz banku który skredytował zakup tego mieszkania. Wypowiadając umowę o kredyt, bank wzywa do zapłaty całości pozostającego kredytu wraz z dodatkowymi kosztami. Trudno sobie wyobrazić, aby kredytobiorca, który spóźniał się ze spłacaniem rat, dał nagle rade spłacić cała resztę kredytu od razu, w ciągu 30 dni.
Gdy bank wypowie kredyt, to egzekucja takiego kredytu nie poprzedzi sądowy nakaz zapłaty od którego można się odwołać. Bank bowiem jest uprawniony do wystawienia tytułu egzekucyjnego i za plecami kredytobiorcy skieruje ów do sądu a sąd nada takiemu tytułowi klauzulę wykonalności. Tylko tyle trzeba i już komornik może zacząć swą pracę. Kredytowy dłużnik żyje więc w nerwowej niepewności, bo w każdej chwili komornik może wkroczyć do akcji, zajmując wynagrodzenie za pracę (o ile dłużny kredytobiorca ma nowa pracę), samochód, ruchomości w mieszkaniu i, a jakże, samo mieszkanie też.
To niestety brutalne zasady jakie rządzą finansami. Czasami wystarczy zbyt nadgorliwy pracownik banku, niemniej jednak zazwyczaj sprawa wydania egzekucji nie jest aż tak drastyczna. Każdy bowiem bank udzielający kredyty hipoteczne jest zainteresowany kredytowaniem a nie zamykaniem kredytu. Dlatego też pierwsze wysyła monity i upomnienia a dopiero gry to nie skutkuje, zatrudnia komornika.
Zawsze w sytuacji zagrożenia spłaty rat kredytowych warto samemu skontaktować się z bankiem i uprzedzić o swoich kłopotach finansowych, bank wtedy podchodzi do klienta inaczej i proponuje okresowe zawieszenie spłacania rat lub wydłużenie okresu kredytowania co skutkuje obniżeniem miesięcznych rat kredytu.
W przypadku egzekucji kredytu hipotecznego zabezpieczonego hipotecznie na skredytowanej nieruchomości, bank nie ma prawa przejąć jej od razu. Egzekucja z nieruchomości odbywa się poprzez jej publiczną licytację. Zanim do niej dojdzie, to nieruchomość musi zostać wyceniona przez biegłego sądowego, następnie sąd wyznacza termin licytacji. Może upłynąć wiele miesięcy i nawet ponad rok, zanim zostanie wyznaczona pierwsza licytacja nieruchomości.
Jakkolwiek niedorzecznie to zabrzmi, to jednak faktycznie kredytobiorca sam powinien przyłożyć się do ogłoszenia licytacji, aby jego mieszkanie zostało sprzedane już na pierwszej licytacji. Jeżeli tak się nie stanie, to na drugiej licytacji, cena wywoławcza mieszkania będzie znacznie niższa, co może być ze szkodą dla kredytobiorcy – dłużnika. Jeżeli i na drugiej licytacji nikt mieszkania nie kupi a bank nie przejmie nieruchomości na własność ma do tego prawo po drugiej bezskutecznej licytacji), to ponowna egzekucja z nieruchomości będzie możliwa dopiero po roku, chyba że dłużnik znajdzie nabywcę na swą nieruchomość obciążoną hipotecznie. A kredyt po terminie płatności, tak jak i każde inne zobowiązanie finansowe ma to do siebie, że każdego dnia narastają do zapłaty odsetki za zwłokę. Im dłużej taki stan będzie miał miejsce, tym trudniej będzie dłużnikowi kiedykolwiek spłacić dług.
—
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl